Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą BBC

Rzeczy, które wpycham ludziom do gardła

Ten tekst jest w dużej mierze wynikiem udzielania się w facebookowych grupach okołofandomowych. Jeżeli w jakiejś jesteście, to prawdopodobnie widzieliście przynajmniej raz w życiu post o treści typu "co obejrzeć/przeczytać/posłuchać, jakie rzeczy polecacie". Rzadko biorę udział w takich polecankach, ale jeżeli podane przez piszącego kryteria mi odpowiadają (nie ma bowiem w internecie gorszej rzeczy niż ludzie, którzy ignorują podane wymagania), to staram się go przekonać do dania szansy konkretnej rzeczy. Podczas mojej działalności w social media wykrystalizowałam sobie kilka typów należących do różnych dziedzin kultury, i o nich dzisiaj napiszę - mam nadzieję, że i Wy je sprawdzicie (albo już znacie i lubicie) FILM: Moim skromnym zdaniem jest to jedna z lepszych (jeśli nie najlepsza) ekranizacja komiksu. Scott Pilgrim vs the World  - film Edgara Wrighta, którego cała widziana przeze mnie filmografia jest godna polecenia (jaka szkoda, że to nie on robi Ant-Mana...

Czytając i słuchając o Londynie Pod - "Nigdziebądź"

Bardzo lubię twórczość Neila Gaimana. Zaczęło się, kiedy pokochałam Świat Dysku Pratchetta i sięgnęłam po napisany przez obu twórców "Dobry omen". Potem przyszła pora na inne książki (np. "Amerykańscy Bogowie" czy "Gwiezdny pył") i komiksy (o "1602"  już tu wcześniej pisałam , obecnie kończę czytać "Sandmana"*). Nie wiedzieć czemu, długo nie zabierałam się do lektury "Nigdziebądź", które czekało na Kindle'u od czasu impulsywnego zakupu w promocji Amazona. Impulsem, który sprawił, że przysiadłam do lektury, była informacja o słuchowisku BBC (jestem z tych, co przed zobaczeniem spektaklu, filmu lub wysłuchaniem audycji starają się zapoznać z literackim pierwowzorem). Moje ulubione wyobrażenie Mr. Croupa i Mr Vandemara "Nigdziebądź" ma za sobą ciekawą historię. Najpopularniejsza jest chyba książka, ale nie wszyscy wiedzą, że jest to nowelizacja napisanego przez autora miniserialu BBC. W zeszłym roku zaś p...

Lista 100 książek BBC, czyli Śledź przyjmuje wyzwanie

Hej, Wybaczcie brak weekendowego wpisu. Jest to spowodowane zadziwiającą wręcz ilością życia, jakie udało mi się mieć przez te dwa dni. Część nawet planuję opisać (inauguracja Służewskiego Domu Kultury - mam nadzieję, że wpis będzie na blogu już we wtorek). Przeglądając internet, znalazłam na  blogu Q  listę, o której istnieniu nieco zapomniałam. Listę stu książek BBC (które ponoć uważa, że większość ludzi przeczytało 6 pozycji). Kiedy na Facebooku pojawiły się ankiety, podobna też tam była, a po wypełnieniu (i kilkukrotnym uaktualnianiu) okazało się, że przeczytałam ponad 20. Jak wiecie, Śledź jest jeszcze młody i ma jeszcze dużo czasu na czytanie (i nie tylko). Postanowiłam więc ten rok szkolny przeznaczyć na polepszenie swoich statystyk u BBC. Zwłaszcza, że dwie ostatnio ukończone przeze mnie lektury dziwnym trafem należą do listy. Do dzieła! Pogrubione pozycje już przeczytałam, zamierzam w trakcie lektury aktualizować listę i pod koniec roku szkolnego napisać małe podsu...

Palcem po mapie, czyli podróże śladami filmów

Wakacje powoli zbliżają się ku końcowi. Ponieważ lato jest, jak wiadomo, najlepszą porą roku na organizowanie podróży, chciałabym w tym wpisie zaprosić Was na filmową wyprawę po fantastycznych krainach. W dobie tanich lotów, autostrad i innych udogodnień zobaczenie na przykład Westeros nie jest wcale takie trudne. Jet setting – podróżowanie śladami filmowych lokacji i scenografii rozwija się dynamicznie. Dzięki takim stronom jak movie-locations.com można zarówno zaplanować wycieczkę poświęconą szukaniu takich miejsc, jak i odwiedzić je niejako „przy okazji”. Tak postąpiłam w tym roku – niezwykle malownicza Toskania często występowała na srebrnym ekranie. Wielką przyjemność sprawiło mi ponowne odwiedzenie Sieny, gdzie dwa razy do roku na Campo odbywa się słynna końska gonitwa Palio, która jest tłem akcji w „Quantum of Solace”. Okazało się też, że miejsca takie jak Montepulciano czy Volterra nadal promują jet setting śladami… „Sagi Zmierzch” (brr), nadal widocznej w sklepikach z pamiątk...

Żywe trupy w małym mieście

Współczesna popkultura lubuje się w reinterpretowaniu potworów. Wampir już dawno przestał się jednoznacznie kojarzyć z krwiopijcą, stając się w zamian amantem z powieści młodzieżowych. Demony już od pewnego czasu układają się ze śmiertelnikami, nawet wilkołak został oswojony. Z całej tej monstrualnej gromadki chyba tylko zombie nie miały szczęścia. Owszem, słyszy się o nich ostatnio dużo, jednak ich wizerunek nie zmienił się za dużo od czasów „Nocy żywych trupów”. W natłoku mainstreamowych horrorów nietrudno przegapić prawdziwą perełkę. „In the Flesh” to serial wyprodukowany przez BBC Three, który bardzo kreatywnie podchodzi do toposu zombie, wykorzystując go do opowiedzenia historii o odmienności i nietolerancji. Rzecz jasna, wszystko zaczyna się w zgodzie z konwencją gatunku: mamy atak na supermarket, ludzie wspominają Powstanie trupów, stłamszone przez bojówkę HVF. Jednocześnie brytyjski rząd opracowuje program, mający na celu wyleczenie cierpiących na „zespół częściowego obu...