Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą komiks

Słówko o zeszytach komiksowych

Na jednej z polskich facebookowych grup pojawiło się powracające (podobno) pytanie o zeszytówki w naszym kraju. Dyskusja wyszła całkiem ciekawa, a teraz chciałabym tutaj wrzucić przemyślenia nieco bardziej kompleksowe i koherentne niż te kilka komentarzy z fejsa (choć nie wnoszące nic szczególnie nowego). Bo i sama sytuacja jest całkiem ciekawa i złożona. Wpis będzie ilustrowany zdjęciami mojej kolekcji. Tutaj główny bohater tekstu: zeszyt komiksowy, sztuk 1 Mówi się, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A mój punkt siedzenia jest nieco inny niż większości wypowiadających się w wątku komiksiarzy. Większość z nich bowiem odnosi się wtedy do wspomnień związanych z kupowaniem w dzieciństwie TM-Semików w pobliskim kiosku. Kiedy ja zaś mówię o zeszytówkach, myślę o komiksowych blogerach z Tumblra, którzy co środę mogą pójść do LCS (Local Comics Store), pogadać ze sprzedawcami i jeszcze wrzucić w Internety selfie z nowymi zdobyczami. Albo o tym, jak to działa na przykład we Fr...

Wyzwanie czytelnicze - Young Avengers vol. 1

DISCLAIMER: notka (w czwartym akapicie) zawiera mniejsze lub większe spoilery (dotyczące wątków queer w omawianym komiksie). Powinnam się już była nauczyć, że robienie planów mi nie wychodzi, zwłaszc za jeśli chodzi o pisanie. Zaskakująco sporo rzeczy po drodze mi wypadło i ambitne plany powrotu do regularności szlag trafiał. Szczęśliwie jednak z powrotem nabrałam motywacji, a wszystko to przez organizowane przez  Rusty   wyzwanie czytelnicze . I tak się jakoś zdarzyło, że wpadłam na kilka pomysłów na teksty o komiksach. Może wpadnie mi do głowy warta opisania pozycja z innego medium, ale samych komiksów powinno mi starczyć na trochę czasu. Zacznę więc od opisania jedynego tytułu, za który Marvel zyskał nagrodę GLAAD - mam tu na myśli Young Avengers Vol 1 i Vol 2 - oboma runami zajmę się w osobnych tekstach. Jak więc zacząć czytać YA? To z pozoru proste pytanie okazuje się być nieco bardziej skomplikowane - mówimy w końcu o komiksie superbohaterskim. Spróbuję jednak być...

The Wicked + The Divine 14

Zaczął się wrzesień, miesiąc będący dla mnie czasem zmian i nowego początku nawet bardziej niż styczeń. A to oznacza powrót do roboty, w tym rzecz jasna bardziej regularnego pisania. Chciałabym ożywić blog cotygodniowymi tekstami (głównie o książkach i filmach) w weekend i tekstami o nowych komiksach w środę  tak szybko jak się zbiorę (czwartek/piątek). Być może na tych planach straci długość notek, ale mi tam to nie przeszkadza. Tyle słowem wstępu, pora na meritum. WicDiv to dzieło genialne i będę bronić tego stwierdzenia. Jeżeli nie wiecie, o co chodzi i po raz pierwszy słyszycie ten długaśny tytuł lub skrót, to śpieszę z pomocą: moja króciutka recenzja ukazała się właśnie w nowym numerze  W Ogóle . Jeśli zaś wolicie zapoznać się z przemyśleniami dotyczącymi #14 (i najnowszego story arcu), zapraszam niżej. Bezspoilerowo, nie licząc wspomnienia o tym, jaką formę przybiera komiks. Już #8 zeszyt pokazał, że Kieron Gillen świetnie czuje i wykorzystuje medium komiksu, a #14 ...

Śledź pisze o komiksach - czytaj na Panteonie!

TL;DR - tytuł notki mówi wszystko. Dłużej: jak pewnie się już zorientowaliście, lubię czytać komiksy (nawet kiedyś tam pisałam o Ms Marvel). Nie goszczą one jednak ostatnio na blogu zbyt często. Przede wszystkim dlatego, że niedawno dołączyłam do załogi portalu panteon.pl .Od tej pory planuję tam publikować komiksowe recenzje i felietony, które, rzecz jasna, będą tu podlinkowane. Hej, już są tam dwa teksty! Locke&Key  - mój redakcyjny debiut, w którym opisuję horror Joe Hilla I tekst , w którym udowadniam, że dwa pierwsze numery Secret Wars nie są tak złe, jak na Rewolucyjny, Zmieniający Wszystko Event Marvela przystało (wręcz przeciwnie, są fajne, trójka zresztą też). Także reasumując: zapraszam do lektury i częstego odwiedzania Panteonu! Śledź

Szort: Dzień Kobiet - Śledź w urodziny o bohaterkach popkultury

Hej! Dzisiaj ważny dla mnie dzień - w końcu obchodzę 18. urodziny. Pierwotnie planowałam napisać o filmach z 1997, ale nie zdążyłam zrobić researchu (pamiętam tylko, że moimi rówieśnikami są Titanic, Disneyowski Herkules i Men in Black), więc postanowiłam krótko (i może nieco oczywiście) napisać o temacie, który również jest związany z dzisiejszą datą - będzie optymistycznie o kobietach w popkulturze. Chyba każdy lubi dobrze napisane postacie - konsekwentnie prowadzone, mające własny charakter (i character development ), ambicje, motywacje oraz zalety, ale też wady. Długo jednak teksty kultury opowiadały przede wszystkim o ciekawych mężczyznach. Trend ten jednak się zmienia - obecnie chyba w każdym medium mamy szansę spotkać fascynujące bohaterki, które jednocześnie się bardzo różnią. Pojawia się coraz więcej wysokobudżetowych filmów z ciekawymi protagonistkami, które potrafią zarobić na siebie - spójrzcie chociażby na box-office'owe wyniki "Igrzysk Śmierci". Zwracam t...

Short - Batwoman #5

Cześć! Postanowiłam wprowadzić nową kategorię tekstów na blogu. Mam mało czasu na tworzenie długich materiałów, i wiele tematów, które nadają się na te krótsze. Będą one się ukazywać pod wspólną nazwą - short. Planuję tu zamieszczać takie rzeczy, jak recapy odcinków seriali, zeszytów komiksowych, minirecenzje muzyki i (nieco starszych) filmów. Cel jest prosty - pragnę nieco ożywić blog i zmobilizować się do pisania treści, które nie są ani dla SK, ani dla W Ogóle. Mam nadzieję, że uda mi się powrócić do wakacyjnej normy ponad dwóch wpisów na tydzień, nawet, jeśli stanie się to kosztem ich długości (miejmy nadzieję, ze nie jakości). Na pierwszy ogień idzie zeszyt, który niedawno wygrałam w konkursie Panteonu - Batwoman #5 (z restartu n52). Muszę przyznać, że przed lekturą mało wiedziałam o bohaterce (tylko tyle, że nazywa się Kate Kane i jest jedną z najbardziej prominentnych postaci queer w DC) i nie byłam pewna, czego mogę oczekiwać. W dodatku fakt, że ten numer kończy story arc ...

Rzeczy, które wpycham ludziom do gardła

Ten tekst jest w dużej mierze wynikiem udzielania się w facebookowych grupach okołofandomowych. Jeżeli w jakiejś jesteście, to prawdopodobnie widzieliście przynajmniej raz w życiu post o treści typu "co obejrzeć/przeczytać/posłuchać, jakie rzeczy polecacie". Rzadko biorę udział w takich polecankach, ale jeżeli podane przez piszącego kryteria mi odpowiadają (nie ma bowiem w internecie gorszej rzeczy niż ludzie, którzy ignorują podane wymagania), to staram się go przekonać do dania szansy konkretnej rzeczy. Podczas mojej działalności w social media wykrystalizowałam sobie kilka typów należących do różnych dziedzin kultury, i o nich dzisiaj napiszę - mam nadzieję, że i Wy je sprawdzicie (albo już znacie i lubicie) FILM: Moim skromnym zdaniem jest to jedna z lepszych (jeśli nie najlepsza) ekranizacja komiksu. Scott Pilgrim vs the World  - film Edgara Wrighta, którego cała widziana przeze mnie filmografia jest godna polecenia (jaka szkoda, że to nie on robi Ant-Mana...

REKIN! Czyli po finale Nimony

Dzisiejszy nadprogramowy wpis powstaje, bo chciałabym podzielić się z Wami moimi odczuciami po finale pewnego webcomicsu. Mowa tu o wielokrotnie nagradzanej " Nimonie ". Autorką komiksu jest Noelle Stevenson, znana też jako GingerHaze (o jej twórczości wspominałam już przy okazji recenzji " Fangirl "). Punkt wyjścia fabuły jest dość prosty, ale historia szybko nabiera rozpędu. Do Ballistera Blackhearta, głównego villaina świata przedstawionego, pewnego dnia zgłasza się nastolatka z dziwną fryzurą. Przedstawia się jako Nimona i mówi, że ma zostać jego sidekickiem. Mimo, że Ballister jest temu przeciwny, wkrótce okazuje się, że dziewczyna ma pewne przydatne w fachu zdolności: potrafi zmieniać postać. Ogromną zaletą "Nimony" jest gra konwencjami i motywami pochodzącymi z różnych gatunków. Mimo, ...

Elżbietańscy superbohaterowie - 1602 Neila Gaimana

Jeden z moich ulubionych kadrów z 1602 - uwielbiam tego Angela. Po kilku dniach poszukiwań udało mi się nabyć najnowszy, 46. tom Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela. Nie mam i nigdy nie miałam ambicji zebrania wszystkich tomów (cztery zeszyty New X-Men z Dobrego Komiksu na przykład kupiłam taniej na Allegro, część innych historii przeczytałam w wersji elektronicznej), jednak kiedy się dowiedziałam, że w WKKM znajdzie się 1602, nie zastanawiałam się zbyt długo. Jest to bowiem pierwszy komiks Marvela, jaki przeczytałam, więc oczywiście mam do niego pewien sentyment. A przy okazji bardzo dobra historia, którą mogę Wam polecić. W dodatku okazało się, że jak niewiele rzeczy, po kolejnym przeczytaniu sprawił mi znacznie więcej przyjemności. Pierwsze skojarzenie z Roanoke...  Fandom SPN jest wszędzie. Autorem 1602 jest Neil Gaiman (znany chociażby z „Gwiezdnego Pyłu”, „Amerykańskich Bogów” czy „Sandmana”). Już samo jego nazwisko mnie zainteresowało. Drugim czynnikiem, który z...

Bohaterka taka jak my, czyli nowa Ms. Marvel

Marvel wydaje co miesiąc trzy lub cztery miliardy komiksów. Oczywiście nie sposób śledzić wszystkich serii, a nie tylko laikowi w wyborze zeszytu przyda się rekomendacja. O nowej serii Ms. Marvel dowiedziałam się dzięki bardzo pozytywnej recenzji Ichaboda , jednak nie uchroniła mnie ona od wątpliwości. Może i zmiana bohaterki nie była aż tak kontrowersyjna, jak nowa Thor (na którą czekam z entuzjazmem, ale to długi temat, o którym wielu się już wypowiedziała), ale przypomnę tylko, kto przejął pałeczkę po Carol Danvers, która jako Captain Marvel poleciała w kosmos. Nową Ms. Marvel jest Kamala Khan, nastoletnia muzułmanka z New Jersey, która uwielbia Avengersów. Już samo to zdanie pokazuje, jak ryzykowny był to projekt. Tym bardziej cieszy to, jak dobry się okazał. Sama bohaterka (cieszy mnie to, jak rośnie ilość solowych serii superbohaterek Marvela) jest świetnie napisana. Oczywiście pojawia się wątek pochodzenia i religii, ale nie stanowi on pierwszego planu, uzupełniając historię ...

Popkultura odziana w pelerynkę

Cześć, Oto mój pierwszy artykuł na blogu. W związku z wakacjami i premierami filmowymi, dziś zamierzam pisać o niezwykle istotnym elemencie popkultury - superbohaterach. Jeśli, tak jak ja, regularnie sprawdzacie listę nadchodzących filmów, na pewno rzuciło wam się w oczy, że w tym roku mają miejsce aż cztery premiery produkcji opartych na komiksach Marvela. Są to: druga część Kapitana Ameryki i Spidermana, „X-Men: Przeszłość, która nadejdzie” i „Strażnicy Galaktyki”. Okazuje się, że herosi przejmują też mały ekran: mimo że obecnie emitowane są dwa seriale (jeden Marvela, drugi DC), to coraz śmielej mówi się o planach produkcji kolejnych. Możemy chyba śmiało powiedzieć, że komiksowe historie przeżywają obecnie swój renesans.  Jak to się jednak stało, że superbohaterowie po raz kolejny zawładnęli wyobraźnią ludzi z całego świata, nawet tych, którzy nigdy w życiu nie przeczytali ani jednego zeszytu o ich przygodach? Myślę, że na tak duży sukces złożyło się kilka czynników. Oczy...