Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą serial

Rzeczy, które wpycham ludziom do gardła

Ten tekst jest w dużej mierze wynikiem udzielania się w facebookowych grupach okołofandomowych. Jeżeli w jakiejś jesteście, to prawdopodobnie widzieliście przynajmniej raz w życiu post o treści typu "co obejrzeć/przeczytać/posłuchać, jakie rzeczy polecacie". Rzadko biorę udział w takich polecankach, ale jeżeli podane przez piszącego kryteria mi odpowiadają (nie ma bowiem w internecie gorszej rzeczy niż ludzie, którzy ignorują podane wymagania), to staram się go przekonać do dania szansy konkretnej rzeczy. Podczas mojej działalności w social media wykrystalizowałam sobie kilka typów należących do różnych dziedzin kultury, i o nich dzisiaj napiszę - mam nadzieję, że i Wy je sprawdzicie (albo już znacie i lubicie) FILM: Moim skromnym zdaniem jest to jedna z lepszych (jeśli nie najlepsza) ekranizacja komiksu. Scott Pilgrim vs the World  - film Edgara Wrighta, którego cała widziana przeze mnie filmografia jest godna polecenia (jaka szkoda, że to nie on robi Ant-Mana...

The Tale of One City - moje wrażenia po pilocie "Gotham"

Rozpoczęła się jesień, a wraz z nią nadszedł czas premier serialowych. Rzecz jasna i to medium zostało opanowane przez historie ze światów Marvela i DC - w tym tygodniu mogliśmy się cieszyć powrotem "Agents of S.H.I.E.L.D" i premierą "Gotham", na horyzoncie widać też "Constantine'a" (którego nie mogę sie  doczekać), "Flasha" (jestem ciekawa, jak twórcy poradzą sobie z pokazaniem jego supermocy, w końcu poprzeczka została wysoko postawiona przez X-Menowego Quicksilvera), "Agent Carter", a na wiosnę ma wyruszyć owoc współpracy Marvela z Netflixem - "Daredevil", a to nie wszystkie tytuły związane z komiksem. Można tu się pokusić o (niezbyt oryginalną) refleksję, że formie serialu znacznie bliżej do komiksowego sposobu narracji niż kinu. Nie wiem, rzecz jasna, jak "Gotham" wypadnie na tle innych produkcji. Samodzielnie jednak pilot całkiem nieźle się obronił, choć nie podjęłam jeszcze decyzji, czy będę śledzić cały s...

Żywe trupy w małym mieście

Współczesna popkultura lubuje się w reinterpretowaniu potworów. Wampir już dawno przestał się jednoznacznie kojarzyć z krwiopijcą, stając się w zamian amantem z powieści młodzieżowych. Demony już od pewnego czasu układają się ze śmiertelnikami, nawet wilkołak został oswojony. Z całej tej monstrualnej gromadki chyba tylko zombie nie miały szczęścia. Owszem, słyszy się o nich ostatnio dużo, jednak ich wizerunek nie zmienił się za dużo od czasów „Nocy żywych trupów”. W natłoku mainstreamowych horrorów nietrudno przegapić prawdziwą perełkę. „In the Flesh” to serial wyprodukowany przez BBC Three, który bardzo kreatywnie podchodzi do toposu zombie, wykorzystując go do opowiedzenia historii o odmienności i nietolerancji. Rzecz jasna, wszystko zaczyna się w zgodzie z konwencją gatunku: mamy atak na supermarket, ludzie wspominają Powstanie trupów, stłamszone przez bojówkę HVF. Jednocześnie brytyjski rząd opracowuje program, mający na celu wyleczenie cierpiących na „zespół częściowego obu...